Małżeństwa wydają się być coraz mniej trwałe. Kolorowe czasopisma podają wysokie statystyki rozwodów, także raz po raz informują nas o rozpadnięciu się kolejnego związku znanych osób. Na zagadnienie należy spojrzeć jednak szerzej. Nasze rozumienie związku dwóch osób stało się po prostu inne. Niegdyś nasi dziadkowie nie wyobrażali sobie wspólnego życia bez ślubu. Było to wywołane zarówno presją społeczną jak i przyjętymi stereotypami. Obecnie bardzo wiele młodych par żyje przez długie lata bez ślubu. Na ostateczny krok decydują się często dopiero, gdy pojawi się pomiędzy nimi dziecko. Popularnym powodem zawierania małżeństw w czasie kryzysu gospodarczego jest również chęć wzięcia kredytu mieszkaniowego. Jeśli spojrzymy na główne powody zawierania małżeństw dziś i kilkadziesiąt lat temu zauważymy, że są one zupełnie odmienne. Nic więc dziwnego, że związki obecnie nie są tak trwałe jak niegdyś. Ślub nie jest zawierany do końca życia, instytucja rozwodu jest bardzo szeroko stosowana. Terapia małżeńska cieszy się bardzo dużą popularnością, podczas gdy jeszcze kilkanaście lat temu była praktycznie w naszym kraju nieznana. Nie jest to upadek obyczajów, jakby nazwali stan obecny nasi dziadkowie. Jest to po prostu odmienne hierarchizowanie poszczególnych wartości w naszym życiu. Obecnie obrączki nie są tak ważne, jak byt ekonomiczny i zakup mieszkania. Być może za kolejne pół wieku sposób patrzenia na związki kobiet i mężczyzn będą zupełnie odmienne niż obecnie. Wtedy my będziemy mogli mówić o upadku obyczajów wśród naszych wnuków.
Możesz zostawić komentarz lub wysłać sygnał trackback ze swojego bloga.
Kategoria:
22.lutego.2012
Tagi: